Izolacja wycieczkowca w Bordeaux
Władze sanitarne we Francji ogłosiły w środę, że na pokładzie wycieczkowca w Bordeaux zidentyfikowano przypadki ostrego zakażenia przewodu pokarmowego, co skłoniło do odizolowania 1700 osób. Izolacja nastąpiła po śmierci jednej osoby, co wzbudziło poważne obawy o zdrowie pasażerów. Statek, który wyruszył z Szetlandów, miał na celu dotarcie do Hiszpanii.
Śmierć 90-letniego pasażera
Na pokładzie wycieczkowca znajduje się 1230 pasażerów oraz 514 członków załogi. Około 50 osób zgłosiło objawy choroby, a wśród nich była 90-letnia osoba, która zmarła. Wstępne badania wykazały brak obecności norowirusa, który często wywołuje zakażenia żołądkowo-jelitowe. Dalsze analizy są prowadzone w szpitalu w Bordeaux.
Brak związku z hantawirusem
Francuskie władze sanitarne wykluczyły jakikolwiek związek z hantawirusem. Sądzą, że przyczyną problemów zdrowotnych mogą być trudności związane z żywnością. Objawy, takie jak biegunkę i wymioty, zaczęły się nasilać 11 maja, gdy statek przebywał w Brest. Osoba, która zmarła, nie zdążyła dotrzeć na brzeg przed przybyciem do Brestu.
Wizyty ekspertów na Teneryfie
W międzyczasie, dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przybył na Teneryfę, aby współpracować z lokalnymi władzami w związku z innym przypadkiem wykrycia hantawirusa na statku MV Hondius. Na tym statku doszło do ogniska zakażeń, w wyniku którego zmarły trzy osoby, w tym małżeństwo z Holandii oraz obywatelka Niemiec. Pięć innych osób z objawami zakażenia zostało hospitalizowanych.
Oświadczenia dyrektora WHO
Tedros Adhanom Ghebreyesus stwierdził, że obecna sytuacja nie jest porównywalna do COVID-19. Zwrot do mieszkańców Teneryfy miał na celu uspokojenie obaw związanych z zagrożeniem zdrowia publicznego. Podkreślił, że aktualne ryzyko związane z hantawirusem pozostaje niskie i nie ma osób na pokładzie statku, które wykazywałyby objawy choroby.
Podsumowanie sytuacji na wycieczkowcu
Władze sanitarne kontynuują monitorowanie sytuacji na wycieczkowcu, który miał odpłynąć z Bordeaux do Hiszpanii. Pasażerowie, głównie z Wielkiej Brytanii i Irlandii, pozostają pod opieką służb zdrowia. Władze mają nadzieję na szybkie rozwiązanie sytuacji i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom na pokładzie.




