Protesty w Hawanie z powodu kryzysu energetycznego
W środę wieczorem w stolicy Kuby, Hawanie, miały miejsce intensywne protesty, które są wynikiem najgorszych od lat przerw w dostawach prądu. Kryzys ten jest bezpośrednio związany z blokadą USA, która znacząco ograniczyła dostęp wyspy do paliwa. Jeden z mieszkańców powiedział: „Zaczęliśmy walić garnkami, żeby sprawdzić, czy dadzą nam prąd na trzy godziny. Tylko tyle chcemy”.
Kubańczycy domagają się przywrócenia energii
Protesty, które rozpoczęły się w Hawanie, są odpowiedzią na przerwy w dostawach energii, które nasiliły się po wprowadzeniu sankcji przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa. W czwartek Reuters donosił, że były to największe protesty od momentu rozpoczęcia obecnego kryzysu energetycznego.
Reakcja mieszkańców i sytuacja w Hawanie
Setki zniecierpliwionych Kubańczyków wyszły na ulice w kilku dzielnicach, blokując drogi przy pomocy barykad z podpalonych śmieci oraz używając garnków do bicia. Wśród skandowanych haseł znalazły się „Włączcie światło!” oraz „Zjednoczony naród nigdy nie zostanie pokonany”. W niektórych miejscach, gdy zasilanie powróciło, mieszkańcy wiwatowali, a następnie szybko się rozchodzili.
Kryzys humanitarny na Kubie
Obecna sytuacja na Kubie jest dramatyczna. Minister energii i górnictwa, Vicente de la O Levy, podkreślił, że kraj zupełnie wyczerpał zapasy oleju napędowego i paliwa, a sieć energetyczna znajduje się w „stanie krytycznym”. W ostatnich dniach blackouty w Hawanie trwały nawet 20-22 godziny dziennie, co pogłębia frustrację mieszkańców zmagających się z brakiem żywności, benzyny i leków.
Brak dostępu do leków i pomocy medycznej
Nie tylko kryzys energetyczny, ale również brak dostępu do podstawowych leków stał się poważnym problemem. Według danych z państwowego urzędu statystycznego w Hawanie, na wyspie brakuje ponad 90 proc. leków i środków medycznych. Wiele osób zmuszone jest nabywać te produkty na czarnym rynku, co tylko zaostrza sytuację zdrowotną na Kubie.
Międzynarodowe reperkusje i apel o pomoc
W odpowiedzi na kryzys, Donald Trump ogłosił, że władze Kuby zwracają się o pomoc, co może prowadzić do rozmów na temat wsparcia. Trump stwierdził: „Kuba prosi o pomoc i będziemy rozmawiać!” Warto zauważyć, że po obaleniu Nicolasa Maduro w Wenezueli, który był głównym dostawcą ropy dla Kuby, administracja Trumpa wprowadziła embargo na dostawy surowców energetycznych do wyspy, co przyczyniło się do pogłębienia kryzysu.




