Strona główna / Wiadomości / Hałas samolotów w Bednarach – protest mieszkańców

Hałas samolotów w Bednarach – protest mieszkańców

Protest mieszkańców Bednar przeciwko hałasowi samolotów

Wielkopolskie Bednary stały się miejscem konfliktu między mieszkańcami a organizatorami skoków spadochronowych. Hałas samolotów krążących nad ich domami jest dla lokalnej społeczności poważnym problemem. Od kilku lat loty odbywają się nawet do ośmiu godzin dziennie, co powoduje dyskomfort i frustrację mieszkańców.

Życie w cieniu samolotów

Pani Ludmiła Piosik, emerytka, wyprowadziła się do Karczewka w 2016 roku z nadzieją na spokojną starość w otoczeniu przyrody. Jak sama mówi, „sprzedaliśmy cały nasz majątek w Poznaniu, aby cieszyć się ciszą i spokojem”. Niestety, od momentu, gdy w okolicy zaczęły odbywać się skoki spadochronowe, ich marzenia zostały zburzone.

Mieszkańcy Bednar, tacy jak Magdalena Przesławska, dostrzegają problem. Zauważają, że „samoloty wylatują zza drzew, a ich hałas jest tak głośny, że nie można normalnie funkcjonować”. Kobiety postanowiły zorganizować protesty, aby zwrócić uwagę na ten problem.

Protesty mieszkańców

W ciągu ostatnich kilku lat, pani Ludmiła i Magdalena zaczęły zbierać podpisy od innych mieszkańców, którzy również skarżą się na hałas samolotów. „To tak, jakby ktoś kosił trawę przez osiem godzin” – mówi pani Ludmiła. Mieszkańcy są zdeterminowani, aby walczyć o swoje prawa i spokój.

Pani Magdalena dodaje, że „skoczkowie przelatują nad jej domem na niskich wysokościach, co powoduje nie tylko hałas, ale także niebezpieczeństwo”. Od momentu rozpoczęcia działalności przez Sky Camp, sytuacja w okolicy stała się nie do zniesienia.

Skala problemu

Według danych przedstawionych przez mieszkańców, w ciągu jednego dnia może odbywać się nawet 19 lotów, co przekłada się na ponad 70 okręgów w powietrzu. „To prawie osiem godzin hałasu o decybelach 70-80” – wylicza Wojciech Gośliński, prezes Fundacji Twoja Zielonka. Mieszkańcy skarżą się, że nie mogą spokojnie odpoczywać ani pracować w swoich domach.

Reakcja władz

W odpowiedzi na skargi mieszkańców, urzędnicy zaczęli przeprowadzać badania hałasu. Starosta poznański zlecił sporządzenie przeglądu ekologicznego, jednak wyniki nie wykazały przekroczeń dozwolonych norm. „Dopuszczalny poziom to 60 dB” – informuje Paweł Jazy z Powiatowego Starostwa w Poznaniu, co wzbudza wątpliwości wśród mieszkańców.

Zagrożenie bezpieczeństwa

W ostatnim czasie sytuacja wokół lotniska stała się napięta. Mieszkańcy twierdzą, że czują się zagrożeni. „Ktoś wjechał w naszą legalnie zgłoszoną demonstrację, uderzając jednego z protestujących” – relacjonuje Wojciech Gośliński. Konflikt narasta, a zarówno mieszkańcy, jak i organizatorzy skoków spadochronowych, oskarżają się nawzajem o różne incydenty.

W odpowiedzi na narastający konflikt, prezes Sky Camp, Sebastian Dratwa, podkreśla, że hałas samolotów jest nieunikniony, a organizacja działa zgodnie z przepisami. „Nie mamy wpływu na kierunek startu, a ludzie przyjeżdżają do nas głównie w weekendy” – dodaje.

Podsumowanie

Konflikt w Bednarach z pewnością nie jest prosty. Mieszkańcy walczą o swój spokój oraz zdrowie, a organizatorzy skoków spadochronowych twierdzą, że działają zgodnie z prawem. Obie strony muszą znaleźć sposób na rozwiązanie tej sytuacji, aby przywrócić harmonię w tym malowniczym zakątku Wielkopolski.