Wszystkie osoby na pokładzie przeżyły katastrofę samolotu
W wyniku incydentu z prywatnym samolotem, który rozbił się u wybrzeży Florydy, wszystkie 11 osób na pokładzie przeżyło. Informacje te przekazała w środę Straż Przybrzeżna oraz Siły Powietrzne USA. Pasażerowie zostali uratowani po długim dryfowaniu na tratwie po Oceanie Atlantyckim.
Akcja ratunkowa w trudnych warunkach
Akcja ratunkowa, w której uczestniczyli żołnierze z Air Force Reserve, była niezwykle skomplikowana. Major Elizabeth Piowaty, dowódca załogi, podkreśliła, że to prawdziwy cud, iż wszyscy uratowani przeżyli. Informacje o skutecznej akcji ratunkowej zostały podane podczas konferencji prasowej w środę.
Katastrofa nad Oceanem Atlantyckim
Niebezpieczny incydent miał miejsce, gdy dwusilnikowy samolot turbośmigłowy leciał z Bahamów do wyspy oddalonej o 160 km od wybrzeża Florydy. Katastrofa miała miejsce około 129 km od Melbourne na Florydzie, gdzie maszyna uległa wypadkowi. Pasażerowie, mimo trudnych warunków, podjęli walkę o przetrwanie.
Wykrycie sygnału lokalizacyjnego
W wyniku wypadku w samolocie uruchomił się awaryjny sygnał lokalizacyjny, który został odebrany przez Straż Przybrzeżną. W tym samym czasie w powietrzu przebywał samolot HC-130J Combat King II, który był w trakcie lotu szkoleniowego. Dzięki temu, załoga mogła szybko przystąpić do akcji ratunkowej.
Żywność i sprzęt dla rozbitków
Kiedy piloci zauważyli dryfującą tratwę, rozbitkowie przebywali na niej już od pięciu godzin. Pogoda pogarszała się, a burza zbliżała się do miejsca zdarzenia. Major Piowaty przekazała, że z samolotu zrzucono żywność, wodę i dodatkowy sprzęt pływacki, aby pomóc przetrwać ocalałym do momentu przybycia ratowników.
Ostateczne uratowanie rozbitków
Kapitan Rory Whipple, który brał udział w akcji ratunkowej, relacjonował, że rozbitkowie byli wyczerpani fizycznie i emocjonalnie. Pomoc przyszła w ostatniej chwili, ponieważ zapasy paliwa w śmigłowcu były ograniczone. Udało się jednak wciągnąć wszystkich 11 ocalałych na pokład śmigłowca za pomocą dziewięciu podnośników.
Transport do bezpiecznego miejsca
Po akcji ratunkowej, uratowani zostali przetransportowani do bezpiecznego miejsca przez załogę z 920. Skrzydła Ratowniczego Rezerwy Sił Powietrznych. Na lotnisku w Melbourne Orlando otrzymali pomoc medyczną. Obecnie nie są znane szczegóły dotyczące stanu zdrowia ocalałych.
Przyczyny katastrofy
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Straż Przybrzeżną, przyczyną katastrofy samolotu była awaria silnika. Władze prowadzą dalsze dochodzenia, aby dokładniej ustalić okoliczności zdarzenia.




